• Wpisów:1336
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 12:30
  • Licznik odwiedzin:66 187 / 2550 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Granice otaczają świat.
Dość prosty człowiek ze mnie. Czy to nie jest oczywiste, że zajmę się wywodem nad sobą?
Otaczają mnie granice nie zawsze do obejścia. 
Ściany.
Znajduje się w budynku. Nie mogę wyjść.  Jestem zamknięta.  Pozostawiona na egzystencję. 
Czy wyskoczyć z drugiego piętra by choć przez chwilę poczuć wolność?
A co z psem , którego ogrodzenie domostwa na którym przeżywa  swój żywot jest granicą?  Doznaje on różnych humorów natury , lecz nie jest wolny. Żadne zwierze nie poczuje swobody będąc otoczonym tym co stworzył człowiek.
Granicami. Z betonu, cegieł,  stali..
Sztuczność tego świata..
Na rynku farmaceutycznym,  w sklepie, w ludziach..
Gdzie żyć by jak najmniej doświadczyć " nowoczesnego " świata? ..
Jesteśmy tym co jemy. 
... ludźmi tworzącymi sztuczność , jedzacymi  ją. . Jesteśmy pokoleniem granic.  Żyjąc tak nigdy nie poczujesz się wolny.
Otaczające nas dotychczasowe życie powoduje,  że  czujesz się samotny..
Pomyśl  przez chwilę,  uwolnij się. .


https://youtu.be/rabfcjawYOM
 

 
Zycie wymyka mi sie z rak.. zostalam zwyklym obserwatorem patrzacym z pewnej odleglosci.. wszystko zatracilo swoj sens.. Jest bo jest, po prostu.


Czas mija a ja ciagle w tym samym miejscu. W tym odleglym, nie do odnalenienia dla nikogo swiecie . Bladze ulicami wlasnej samotnosci. To ja sama sobie stworzylam to miasto, to ja stworzylam sobie swoj swiat. Jest przeklety, tak jak ja. Moze i jestem czarownica, ale mam swoje miejsce. Jest chociaz one bezpieczne i stabilne. Nie ma nic, tylko pustka. Podrozuje. Momentami natrafiam na jakis przeblysk z tamtej utraconej przestrzeni. To tecza, ide w jej strone. Wiem, ze zaraz zniknie. Zaczynam biec i rozpaczliwie wolac o pomoc. Mijaja minuty, sekundy a ja trace nadzieje, bo kto w koncu odnalazl koniec teczy ? Wracam do swojego miasta, wlasnego swiata. Ktos podaje mi reke, chce bym wstala. Podejrzanie na nia spogladam zastanawiajac sie czy w tym zyciu dam jeszcze rade chociaz raz sie podniesc.. Mijaja chwile, patrze sie na owa dlon , ktora caly czas czeka.. Zbieram swoje ostatnie sily i.. jestem gotowa znow sie podniesc, ale mam ciezki bagaz i.. jak mi nie pomozesz to nie dam rady..
 

 
To ten moment kiedy nie wiem po co jest zycie, dlaczego jest i ile jeszcze bedzie trwac. To ten moment kiedy juz nie potrafie plakac. To moment spokoju, refleksji ale i zagubienia. To.. moment jak moment nic go nie odroznia od innych. Wszystko jest puste, nic nie ma juz swojego koloru, znaczenia.
Wszystko co dobre przestaje istniec, po to by cos nowego moglo sie narodzic. Ile czlowiek moze miec sily by nie rzucic wszystkiego gdzies i uciec? Jak dlugo mozna walczyc ? Czy mozna zmienic cos w swoim zyciu, by to nadalo sens ?

Oh, samotnosc. Prosze, nie zostan moja wierna przyjaciolka, a jak nia jestes to pomoz mi i odejdz. Oh, blagam, uratuj mnie od zlego... Nie pozwol ludzia mna pomiatac, nie pozwol im mnie ranic. Oh,.. spraw by bylo dobrze.
A.. czy jak zamkne oczy i poprosze z calej sily, to gdy je otworze juz bedzie dobrze?
 

 
No i styczeń..
 

 
Święta, czas narzekań, cieszenia się, albo co kto woli, bo każdy przeżywa to inaczej.
Moje święta w tym roku były na pewno lepsze niż we wcześniejszym. Wcześniej były same kłótnie, a teraz.. spokój. I też nie za mało ludzi na szczęście, bo taka samotność jest do niczego.
Dzisiaj moja dziewczyna idzie do szpitala, może będę się z nią widywać, może nie.. Mam ogromną nadzieję, że tak. Nawet bardzo. Ale ten czas, nowe miejsce, to nawet mnie przeraża Na szczęście był taki dzień jak wczorajszy, dzień który nie zdarza się za często. Dodaje Ci siły na walkę, oczekiwanie. Czujesz się po nim tak doładowany , jakbyś wypił całą cysternę red buli ! Oczywiście, spędziłam go z nią nawet na samym leżeniu, przytulaniu się , rozmawianiu.. Ten dzień dał tyle siły ile żaden wcześniej nie mógł. Obie tego potrzebowałyśmy, wiec mam nadzieję.. że to właśnie już ten czas kiedy będzie tylko lepiej !
 

 
Cały dzień przesiedziałam sama, chodząc po mieście i nie wiedząc co ze sobą zrobić. Gdzie wejść by się w żadnym momencie nie popłakać, a nawet jeśli to by to ukryć.. Usiadłam na ławce, puściłam muzykę, założyłam słuchawki i patrząc przed siebie przesiedziałam tak ponad godzinę. Wiem w czym jest problem, raczej jaki jest problem we mnie. Wiem to i trzeba nad tym popracować.A od stycznia psycholog, styczniu ! Przybądź proszę jak najszybciej..
Wiele osób też chce mi pomóc, gdy tylko będzie lepiej zrobię coś dla nich, na pewno.
Natchnęło mnie pójście na koniki i spróbowanie czegoś więcej.. C;
 

 
Bo człowiek stara się dla siebie, bo człowiek ma walczyć tylko dla siebie. No więc mój humor jest tylko moim humorem. To ja się będę o niego starała, to ja go sobie przypodobam do takiego jakim go będę chciała. Bo to ja najwięcej z nim będę musiała wytrzymać, a jeżeli komuś on nie przypadnie do gustu to... tylko wyjątkowe osoby będą przy mnie.
Czy to jest lepsze myślenie ?
Nie wiem, ale wiem, że chcę walczyć. Zawsze chciałam, tylko nie zawsze wychodziło. Ale to oczywista reguła C;
 

 
Dobrze, więc to jest moment kiedy mój cały świat to jeden pieprzony strach a ja mam napisać coś pozytywnego.
Pozytywów mam wiele, np są nim moi przyjaciele. Zrobią dla mnie wiele, czy wszystko to nie wiem. A ja nie korzystam z tego. Oddalam się od wszystkich, bo.. no właśnie ! Bo co ? Bo chcę wszystko zniszczyć ? Wszystko co dobre i kochanie ? Sama nie wiem..
Kolejnym pozytywem jest to, że mam dziewczynę. Ale tu.. różnie bywa, chociaż staramy się by było wszystko okeey.
Ale ja nadal żyję i zdycham w strachu...
Kłamstwa potęgują strach..
  • awatar aleksandra1232: Nie bój się, bo strach Cię ogranicza. Co ma być to będzie, ale to głównie zależy od nas. Więc trzeba pozytywnie myśleć, wiem że łatwo się mówi, sama mam z tym problem. Ale jak tego bardzo chcesz to wszystko może się zdarzyć. Nie ograniczaj się :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie wiem co się ze mną dzieje, chcę wołać o ratunek, ale w zamian tego siedzę i obserwuję jak wszystko przemija. `Coś się kończy a coś zaczyna ` A ja w tym jednym miejscu siedzę i się zastanawiam..
Przeraża mnie to co się dzieje, to na co pozwalam.. to co mnie wyniszcza.. strach mnie zjada od środka.. A ja siedzę i się zastanawiam.. dlaczego ? Przestałam już krzyczeć do siebie, przestałam nawet mówić.. Chcę zamilknąć na wieki, niż starać się o wszystko.. Każdy potrzebuje odpoczynku, a ja właśnie o czymś takim marzę.. Oh, zabierz mnie tam, gdzie będzie spokój i tylko ja ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Myślisz, że to już to. Wystarczy wyciągnąć rękę i zdobędziesz to o czy marzysz. Biegniesz do tego, by to pozyskać nie zauważając tej cholernej podstawionej nogi. " Giń ! Umieraj śmieciu ! " Mówią, a ty z gracją naiwniaka wstajesz , otrzepujesz kurz z ubrań i znów idziesz. Można Ci pogratulować odwagi, bo po raz kolejny przechodzisz przez to samo bagno. Wiem.. po drodze mijasz te samo urwisko.. Jestem dumna, stoisz przed nim i patrzysz, może to z utęsknieniem i nadzieją a może i z obrzydzeniem. Ale spoglądasz na nie i dzielnie idziesz. Mogę być jedynie dumna i rozbawiona. Dlaczego się nie poddasz ,nie przyodziejesz się w nowe szaty i zmienisz swoje życie ? Co ty widzisz w tym jakie teraz masz ? Cholera ! Gdzie ty znajdujesz sens w nim.. Nie wiem, nie rozumiem Cię, ale jestem pod wrażeniem. Widzisz ten sens.. w jej oczach, prawda ? W jej gestach, w swoich wspomnieniach.. A to daje Ci siłę , by iść dalej.
 

 
Nikt już nie chce znać prawdy, ludziom nie wolno zaufać,a tym co wolno to ich nie ma.. Nie chcą słuchać jak jest u Ciebie, a jak już ktoś się taki znajdzie to i tak wiesz, że nie możesz mu niczego opowiedzieć. Nie zrozumie Cię, pewnie pomyśli , że wymyślasz.. Nikomu nie mogę powiedzieć, że czuję jakbym z sekundy na sekundę się od Ciebie odsuwała, nie poznaję nawet swojego zachowania, jest puste, bezbarwne.. Moje słowa, tak bardzo znaczące stają się puste.. Człowiek powoli traci zmysły, nie rozumie co dzieje się.. A może wszyscy są przeciwko Tobie ? Chowaj się, kryj ! A najlepiej to zgiń..

Boję się.. tego wszystkiego, ale tak bardzo nie mogę Ci tego powiedzieć..
 

 
Czas mija szybko, można wypierać się, że jest wszystko dobrze, ale zawsze w głębi coś siedzi.. I to nie koniecznie coś, o czym warto wspominać. Jasne , że można, ale czy ktoś Cię zrozumie ?
Jasne, że można, ale czy ktoś chce tego słuchać ?
Tak szczerze to tylko twój problem, a dzielenie się nim po raz kolejny nie ma sensu. Bo dzieląc się, wiesz , że i tak nic tego nie zmieni.Nikt nie usiądzie obok Ciebie i nie powie, że masz się nie bać. Nie uratuje Cię przed kolejnym bólem,nie ukołysa i powie, że nic innego nie jest warte oprócz naszej miłości.

Ja wiem swoje, ty wiesz swoje, ale czy my wiemy swoje ? Sens życia zaczyna się w tym samym miejscu gdzie się kończy, można być szczęśliwym, że istniał, albo pogrążonym w bólu że zaistniał. To już twój wybór co zrobisz z życiem, ale ja wiem jedno. Nie ma niczego piękniejszego niż miłość, niż Ty. Nic tak nie dodaje siły jak myśl o lepszym jutrze będąc wtulona w Ciebie.I ten czas, który nie wiadomo gdzie znika, gdy jesteśmy razem. I ten smutek, te kłótnie za którymi mogłabym teraz tęsknić, bo wtedy byłyśmy obok siebie.
Tak.. tęsknie, a te uczucie nie jestem w stanie porównać z niczym. Lecz wiem jedno, że to miłość, daje nadzieje,wiarę, szczęście ale i śmierć .
 

 
Może kiedyś to przeczytasz, a może nie ? To nie ważne, bo pisze by zapamiętać a nie by się chwalić. Dzisiaj strasznie się przerazilam.. A co jak by się na serio coś tobie stało? Ah.. Przez ten strach a nawet dzięki niemu postanowilan , ze teraz będę jeszcze bardziej się o ciebie troszczyć, opiekować się toba. Postaram się być lepsza, miej denerwowac się, więcej uśmiechać i mniej się smucic. Wiem jak bardzo zależy ci na moim szczęściu. Dlatego postaram się jeszcze bardziej, najbardziej jak mogę by było by ci jak najlepiej!